KRS: 0000298436
cel szczegółowy:
Karolina Buczma
nr konta:
86 1090 2040 0000 0001 1113 9744
tytuł wpłaty: Karolina Buczma

Rak wspak

Rak wspak to Kar, a Kar to początek od Karolina

wyobraź sobie

Nie ma takiej chwili ani w ciągu dnia ani kiedy trwa noc kiedy nie śpię żebym zapomniała o tym że jestem chora od trzech lat ciągle w mózg jak podszewka cały czas cały czas ciągle. Ujawniam to.

Wspakać!

trochę owsa?

Wczoraj się dowiedziałam, że jestem natchnieniem kulinarnym. Wzruszyłam się, że jestem i że jest mnie więcej niż tylko trochę pod miotłą. Jutro znowu piątek, drżę, nie drżę, czaruję w kuchni.

Rano zaczarowałam Gustawa i zjadł owsiankę z pistacjami i kostką czekolady (gorzka 90% cacao). Ja też owsianka , bez dodatków, naturalny smak. Rano jeszcze [...]

zasada owocowania

Jem śliwki jak najęta.

Jem od wiosny to co idzie na ogrodzie.

Szło chyba od krwawnika, mlecza, chabrów, truskawek, przez czereśnie, wiśnie, czarną i czerwoną porzeczkę, teraz śliwki. Czuje nadchodzącą modę na kabaczki i jego kuzynów, cukinie, dynie, patisony.

Śliwki pochłaniam do południa, jak inne owoce, przed posiłkami. Owoc trawiony jest w jelicie cienkim [...]

zmiana piątkowego menu

Jestem jak wyprana nie wyspana.

Pani doktor podczas gdy ja na bezdechu patrzy w swój ekran jej lekka zabawna blond prosta grzywka fisiuje na bystrym czole i spontanicznie odwraca się do mnie -Piękna krew! Skąd sobie pani tyle tego nazbierała? po czym równie miło i delikatnie -Nie wytrzyma pani tej chemii.

No i cóż to [...]

1:16 już się wyspałam

Gustaw od dziś ma sąsiada, już do niego dzwonił w pewnej sprawie, żeby podlał nam nasionka, bo zostawiliśmy na parapecie. Mój sąsiad Totoro. To też będzie mój sąsiad. Studio Ghibli znowu nam coś dało ładnego.

odroczona

Siódma rano. Słońce po deszczu, sierpień. Powietrze lekkie. Ciepłe. Skoda, Tadek, schody, bardzo długi korytarz, Zdrowaś Mario. Pobranie krwi. Czekanie. Jeszcze rozmowa, mocno zaniżam średnią wieku w poczekalni i znowu słyszę, że taka młoda jestem i chora. Oj oj, nie dziś, po dwudniowej dawce szycia jestem napełniona jakimś szczęściem, jakby przewietrzona energią. Siedzę i się [...]

minimalizm

Dwa lata temu zaczęłam redukcję posiadanych rzeczy. Posiadanych. Jestem, byłam, może jeszcze trochę jestem nałogową zbieraczką. Rzeczy ładne ciągną mnie i żądają posiadania, tylko teraz sito ma coraz mniejsze oczka. Jestem czujna, bo uwielbiam rzeczy. Pojawiło się mądre sito, więcej refleksji nad mieć, posiadać, chcieć, marzyć. Mieć i korzystać, mieć i zapomnieć.

Chwila nabywania towaru [...]

moja nać

Kazaliście pić nać pietruszki to i zapycham tymi wiechciami sokowyciskarkę, gorzkie ale daje radość, łykam bez cytryny, choć czuję, że by pasowała. Hematolog mówi, że nic w sprawie krwi nie mogę zrobić, a ja robię swoje i może jest w tym śmieszność, ale jeżeli burak mi nie pomoże to kto?! Kiszone, wyciskane, pietruszkowanie plus steryd, [...]

pradziadkowi prawnuka pokazać, między piątkami

Tak to jest sezon urlopowy i My między tymi piątkami też, też wakacje. W poprzedni piątek pod gabinetem po cichu zajadam śniadanie. Po pobraniu krwi już nic nie mogłam zrobić, jak tylko czekać jaka Ona jest. O 7.00 pobranie, założenie wenflonu do wlewy kroplówki, potem rejestracja i siad płaski pod gabinet i czekanie. Pani doktor [...]