KRS: 0000298436
cel szczegółowy:
Karolina Buczma
nr konta:
86 1090 2040 0000 0001 1113 9744
tytuł wpłaty: Karolina Buczma

Rak wspak

Rak wspak to Kar, a Kar to początek od Karolina

Dziękuję wszystkim za udział w pogrzebie, za słowa wsparcia i wyrazy współczucia. Każdy telefon, SMS, mail, komentarz rozczulał mnie, wzruszony karmiłem nimi swój żal, płacząc nad każdym słowem. Było mi z tym dobrze.
Na cmentarzu dziękowałem za Wasze wsparcie i obecność, dzięki któremu, mimo zmartwień, bólu i strachu, mogliśmy przejść przez te 3 lata jak przez przygodę.

Przygoda… chyba tylko dla mnie i Gustawa. Nie wiem jakim trzeba być tytanem, żeby słysząc na szpitalnym korytarzu, że ma się złamany kręgosłup, wiedząc, że już nigdy nie podniesie się synka do góry, że nie przejedzie się rowerem, nie pobiegnie; żeby przeczuwając, że nie zobaczy się syna jak maszeruje do szkoły, jak się buntuje, zakochuje, wynosi z domu; żeby odliczając ten bolesny rytm: kłucie żył, kroplówka, rzyganie; żeby znając rokowania, wiedząc że należy liczyć tylko na cud, zebrać się w sobie i tak kurczowo trzymać się tego pełnego ograniczeń życia; żeby tak wszędzie szukać okruchów zdrowia, pilnować diety, pilnować co się je, jak się je, jak się gryzie – kęs za kęsem sucha kasza pełna zbóż. Też mi przygoda.

Niewinne porównanie do kolorowego ptaka rozwinęło się niespodziewanie w wątek ornitologiczny. Z różnych stron, dalszych i bliższych kręgów nadeszły sygnały, że dla wielu naprawdę była ptakiem.

I jeszcze odnośnie Waszego zaskoczenia i nieświadomości. W lutym 2010 z pierwszym wynikiem histpat poszedłem do dwóch onkologów. Pierwszy polecił mi tabletki: „Najlepiej Prozak” i rozłożył ręce. Drugi powiedział: „Straciłeś ją chłopie”, ale dawał Karolci kilka do kilkunastu miesięcy. Wybraliśmy optymistę. Fantastyczny człowiek. W czwartek poszedłem mu podziękować. Pożegnaliśmy się z zastrzeżeniem: „Obyśmy się długo, a najlepiej nigdy nie widzieli”. Onkolog – podła specjalizacja.

 

Ten blog powoli kończy swoją misję. Myślałem jak wykorzystać Wasz impet, włączyć siebie i Was w słuszną akcję (np. taką jak ta). Ale póki co, potrzebuję czasu dla siebie i Gustawa

Noc, kilka dni temu. Druga nad ranem. Gustaw zwymiotował dwie godziny wcześniej. Jestem mistrzem czujnego snu, w trzy lata doszedłem do perfekcji – miałem go na rękach nim wyrzucił z siebie pierwsze krople. Od godziny zastanawiam się czy jest rozpalony, czy tylko mi się wydaję. Czy podać Nurofen, czy oszczędzać skołatany brzuszek? W końcu podaję, siadam na łóżku, patrzę w noc, jak za oknem pada śnieg. Czuję, że jesteś gdzieś tam.

Jestem tatą, jestem mamą. Chwilowo jestem dla niego wszystkim. Na tym się koncentruję. To jest moja słuszna akcja. (żeby mi się chciało, żebym miał siłę, cierpliwość i zdrowie).

Za jakiś czas pojawi się tu notka z rozliczeniem finansowym zbiórki publicznej. Może jeszcze kiedyś kilka słów ode mnie i to na tyle tutaj. To jest historia Karolci. Zapis roku życia. Forma i treść ostatecznie zamknięta. Chciałbym opracować blog w postaci foto-książki lub innej formie do pamiątkowej publikacji – może ktoś wesprze radą?

Więcej będzie się na działo na profilu FB (www.facebook.com/rakwspak) – tam będę starał się wspominać i informować o wydarzeniach około-rak-wspakowych. Zapraszam, jeśli odpowiada Wam taka forma kontaktu. Gdyby ktoś chciał napisać, to adresy mailowe Karolci są aktywne.

Dziękuję za to, że byliście na tym blogu. To znaczy, że Karolcia lub jej pisanie było dla Was ważne. Mam nadzieję, że znaleźliście tu coś dla siebie i jakaś Jej cząstka w Was pozostanie.

Inżynier

13c komentarze/y do …

  • ~mj

    Tadzio mówilam to Karolci, ale Tobie tez chcialam powiedziec. Wy, Wasza milosc to najpiekniejsze co moglimy ogladac. Byliscie jak w jakies poswiecie, od samego poczatku, od wanny na zielinskiego. dziekuje. sciskam Cie i Gucia mocno.

  • ~Vetaea

    Ja sobie robię wersję papierową tego bloga zbyt wiele mądrych słów tu padło by to przepadło. Trzymajcie się.

  • ~Joanna

    Miło, że się pan odezwał. Ma pan rację panie Tadeuszu, ten blog to forma zamknięta i moim skromnym zdaniem tak powinno pozostać. Oczywiście jeśli kiedyś zechce pan coś napisać, będzie miło, ale życie pana i Gustawa powinno się toczyć poza blogiem. Karolina pisała tu o swojej chorobie, dopuściła nas do części swojego życia. Pisała również o Was, bo Wy tą najważniejszą częścią Jej życia byliście. Wiem, bo czytałam kilka blogów, że niektórzy czytelnicy uzurpują sobie prawo do dalszego uczestniczenia w życiu rodziny, domagają się dalszych wiadomości. To nie kończy się zazwyczaj dobrze. Czytałam bloga Ani- „Andzia i jej nieborak”. Wystarczy przeczytać komentarze pod ostatnim wpisem męża Ani żeby wiedzieć o czym piszę. Dlatego szanuję i popieram pana decyzję. Pan i synek, a także Wasi bliscy, potrzebujecie spokoju, siły i zdrowia żeby przetrwać te trudne chwile. Tego Wam właśnie z całego serca życzę. Przed panem także zadanie wychowania Gustawa na fajnego mężczyznę, który kiedyś będzie takim wsparciem dla swojej kobiety jakim pan był dla Karoliny. Będę zaglądała na FB, więc do „zobaczenia”.

  • ~ewa

    Ja także uważam, że nie mamy prawa oczekiwać kontynuacji bloga, mam natomiast nadzieję, że blog zostanie w sieci, bo do wielu przemyśleń Karolci chciałabym wrócić. Ale gdzieś w głębi serca odkrywam w sobie pragnienie, że chciałabym raz na dłuższy czy krótszy czas przeczytać, że wszystko u Was w porządku… I to nie musi być blog. A jeśli padnie pomysł jakiegoś wspólnego działania w myśl idei cofania raka, ta dobra energia, którą Karolci udało się w nas wyzwolić na pewno się przyda.

  • ~Monika Ad.

    Tadziu, życzymy Ci dużo siły.

  • ~M.C.

    Panie Tadeuszu jest Pan tak mądrym, młodym człowiekiem i ma Pan tak wspaniałe Zaplecze, że jestem przekonana, iż Gustaw będzie miał rewelacyjne dzieciństwo. A Wasza Karolcia zawsze będzie przy Was. Ba teraz to Ona jest Waszym Aniołem Stróżem. Pozdrawiam.

  • ~Wisniewscy_uk

    Cholera… ale się porobiło. Wiesz, Tadziu, wciąż w to wszystko nie wierzę… tak naprawdę jeszcze chyba nie uwierzyłam na informację sprzed lat, że Karolcia jest chora. O reszcie historii nawet nie wspomnę…

    Droga.

    Życzę Wam dużo, dużo sił, wytrwałości,cierpliwości w uczeniu się życia od nowa. Bo to będzie już zupełnie inne życie…

    P. S.
    Nie znam się jeszcze na wymiotach trzylatka, ale może Nurofen w czopkach…?

  • ~gość

    Wasza miłość jest/była niesamowita, wielka i szczera. Karolina miała niesamowite szczęście w tym całym nieszczęściu, że był
    Pan dla niej takim wsparciem i siłą.
    Nie dajcie się chłopaki i pamiętajcie Wasz Anioł Stróż to właśnie ONA….

  • ~Siostra

    Kochani, w niedzielę 6 stycznia o g. 17.00 w parafii pw bł Jerzego Matulewicza w Koninie-Laskówiec będzie odprawiona msza za Naszą Karolcię.

  • ~Paweł

    Serce każe więc piszę – Tadek pamiętamy. Kuzyn Paweł, Agnieszka, Mikołaj. Trzymajcie się chłopaki!

  • ~peszko

    Nie mogę w „To” uwierzyć!!!

  • ~Sylwia

    Witaj samotny ojcze Gustawa,,,i żałobniku po cuuuuuuuuudownej ,mądrej niesamowitej ,nie z tego świata,super inteligentnej TWOJEJ Żonie INŻYNIERZE,dobry człowieku…Tadeuszu…
    PODZIWIAm Cię za to jaki byłeś do swojej UKOCHANEJ ,nie wyobrażam sobie takiej wielkiej sily jak DAŁES!!!! TWOJA ŻONA I JEJ PIĘKNO SŁOW ,OSOBOWOŚCI DAŁY MI NIESAMOWITĄ LEKCJĘ POKORY I MYŚLENIA I BARDZO JEJ BRAKUJE ..
    ps: Dziękuję ,że napisałej to co napisałej..cenię Cię za tą MĄDROŚĆ!!Proszę nie idz tą łatwą drogą jak Piotr od CHustki…to żenujące…Pozdrawiam Was

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>